Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie na Cyprze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie na Cyprze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2025

WYJĄTKOWO CIEPŁY LISTOPAD I TRZĘSIENIA ZIEMI

Miałam dziś pisać o wycieczce do wioski Lania, ale... wczoraj naszą piękną wyspę nawiedziły dość silne trzęsienia ziemi (najsilniejsze z nich o magnitudzie 5.7) i postanowiłam odnotować tutaj ten fakt. Epicentrum znajdowało się w okolicach Pafos. Pierwsze wstrząsy, te najsilniejsze, miały miejsce o godzinie 11:32 i przyznam, że trochę napędziły mi stracha. 👉 LINK! 

Przy okazji, by zmienić nastrój na blogu na nieco weselszy, wrzucam tu parę zdjęć z ostatnich dni. Tegoroczny listopad jest wyjątkowo ciepły i słoneczny. Na drzewkach cytrusowych dojrzewają owoce, a w naszym mieście już pojawiły się pierwsze bożonarodzeniowe dekoracje. Uwielbiam cypryjski listopad i grudzień! Jest to też idealny czas na zwiedzanie wyspy. Miłego dnia, kochani! 

Dopisek: Właśnie poczułam, że znów zatrzęsła się ziemia (około 11:29)! Tym razem nie tak mocno jak wczoraj. 

Limassol, miejski park (Kipos)

Limassol, pod zamkiem

sobota, 19 kwietnia 2025

CYPRYJSKI WIELKI TYDZIEŃ (2025)

Dawno mnie tu nie było... A tymczasem nadszedł słoneczny cypryjski kwiecień pachnący wiosennymi kwiatami i wielkanocnymi wypiekami. W mieście pojawiły się świąteczne dekoracje...

poniedziałek, 3 marca 2025

CZYSTY PONIEDZIAŁEK - LATAWCE I OBIAD W STARYM PORCIE

Dziś na Cyprze mamy Czysty Poniedziałekpierwszy dzień postu. Nazwa "Czysty Poniedziałek" symbolizuje oczyszczenie duszy przed Wielkanocą. Tego dnia cypryjscy Grecy spotykają się z bliskimi i wspólnie jedzą postny obiad (zdjęcia potraw obejrzycie👉 TUTAJ!). Po posiłku udają się na spacer, na kawę z przyjaciółmi i rodziną lub idą nad morze, by - zgodnie z tutejszym zwyczajem - puszczać latawce, które symbolizują ludzkie dusze unoszące się do nieba w poszukiwaniu Boga...

Ja udałam się z rodziną na uroczysty obiad do restauracji Kipriakon w starym porcie, a następnie pojechaliśmy na plażę Dassoudi, gdzie - jak co roku - puszczaliśmy latawce. Pogoda była wspaniała, a my jak zwykle świetnie się bawiliśmy!

Limassol, restauracja Kipriakon w starym porcie

środa, 1 stycznia 2025

NOWY ROK 2025, SPACER I MEZE W STARYM PORCIE

Nowy Rok... Nowe postanowienia, nowe wyzwania, nowe plany, nowe możliwości... Życzę Wam (i sobie), by 2025 był pod każdym względem pomyślny!

Noworoczne ciasto św. Bazylego (wasilopita), w którym ukryta jest szczęśliwa moneta. W tym roku znalazł ją w swoim kawałku ciasta mój syn. Więcej o cypryjskich noworocznych tradycjach przeczytacie m.in.👉 TUTAJ!

Dziś pogoda była wspaniała! Wybraliśmy się na noworoczny spacer i zjedliśmy meze w restauracji w starym porcie.👇👇👇

niedziela, 22 grudnia 2024

BOŻONARODZENIOWE ŻYCZENIA (CYPR, 2024)

Uwielbiam zimę na cypryjskim wybrzeżu, a w szczególności koniec grudnia. 

Limassol, Molos

poniedziałek, 1 stycznia 2024

GRANATY, MONETY I NOWY ROK NA CYPRZE

Wczoraj niebo zasnuło się chmurami, ale było ciepło i nie padało. Udałam się na ostatni nadmorski spacer w ostatnim dniu roku. W pewnym momencie przystanęłam, zapatrzyłam się w morskie fale i zamyśliłam się... 2023 rok... Jaki on był?... Dla mnie bardzo owocny. Udało mi się spełnić kilka marzeń i zrealizować parę ważnych dla mnie projektów, wśród których była publikacja nowej książki o Cyprze (Cypr. Halloumi, pustynny pył i tańce do rana)📚.

W 2024 rok wkraczam z optymizmem, energią i nowymi planami😊.

W noworocznym kawałku ciasta Świętego Bazylego (wasilopicie) znów znalazłam szczęśliwą monetę!

O tym, dlaczego Święty Bazyli przynosi cypryjskim dzieciom prezenty i wygląda jak Święty Mikołaj, a także o legendzie związanej z wasilopitą i ukrytym w niej szczęśliwym pieniążkiem przeczytacie w mojej najnowszej książce (można ją kupić m.in. TUTAJ!).

Oprócz owej monety w Nowym Roku szczęście mają też przynosić owoce granatu - z metalu, plastiku lub szkła. Granat to grecki symbol pomyślności, dostatku i zdrowia, idealny prezent na różne okazje. Odkąd zamieszkałam na wyspie, dostałam już kilka takich granatów oraz znalazłam kilka monet w wasilopicie.

noworoczny prezent - granat z napisem: "ZDROWIE, MIŁOŚĆ, NADZIEJA"💝

Co ciekawe, na Cyprze są uprawy granatów, a także miejsca takie, jak wioska Ormideia słynąca z produkcji przysmaków z granatu. Jesienią można tam trafić na Festiwale Granatu (LINK TUTAJ!).

czwartek, 21 grudnia 2023

GRUDNIOWE SŁOŃCE I MAGIA ŚWIĄT

Grudzień w tym roku rozpieszcza nas przepiękną pogodą! Jest dużo słońca🌞, mało opadów, a temperatura przez większość dni przekracza 20 stopni w cieniu! W mieście i nad morzem pełno świątecznych dekoracji, które cieszą oczy kolorami za dnia, a w nocy - radosnymi światełkami. W naszym miejskim parku, w wydzielonym miejscu (przy głównym wejściu z lwami, od strony morza) w dniach 20-24 XII zorganizowano atrakcje dla dzieci pod hasłem Magia Bożego Narodzenia. Wstęp kosztuje 5 euro od osoby. Wczoraj po południu poszłam tam z synem, ale mój nastolatek w ostatniej chwili uznał, że woli pospacerować ze mną nad morzem niż bawić się na dziecięcej imprezie. Poszliśmy zatem na nadmorski deptak, zanurzając się w szybko gęstniejącym grudniowym mroku. Wiał dość silny wiatr, fale pieniły się i biegły ku brzegowi, zachłannie pożerając całą plażę... 

W ostatnich dniach uzbierało mi się sporo zdjęć. Jest na nich promenada, choinka w centrum miasta, stare miasto i okolice starego portu, świąteczne dekoracje i - oczywiście! - urocze cypryjskie koty!

Kochani, życzę Wam cudownych Świąt Bożego Narodzenia✨ spędzonych w zdrowiu, radości i w miłym towarzystwie! 
Καλά Χριστούγεννα! Merry ChristmasWesołych Świąt!🎅🎄💝

A poniżej - Limassol w przedświątecznej szacie i atmosferze:👇

Limassol, centrum miasta🎄🎀🎅🎅🎅🎅🎅😊

poniedziałek, 13 listopada 2023

OSTATNIE JESIENNE UPAŁY?...

Cały październik i pierwsze dwa tygodnie listopada były na Cyprze słoneczne i gorące.

Nadmorskie deptaki i plaże codziennie zapełniały się ludźmi spragnionymi słońca, ciepła i morskiej bryzy.👇👇👇

piątek, 5 marca 2021

WYWIAD ZE MNĄ W ONET PODRÓŻE!

Kochani, na portalu Onet Podróże właśnie ukazał się wywiad ze mną. Opowiadam w nim m.in. o życiu na Cyprze oraz o różnych ciekawostkach związanych z wyspą Afrodyty i jej mieszkańcami.

Wywiad przeczytacie TUTAJ! Serdecznie Was zachęcam do lektury! 🙂

:)


poniedziałek, 1 czerwca 2020

OSTATNI MAJOWY WEEKEND...

...upłynął nam na nadmorskich spacerach. Przez miasto przetaczały się tłumy ludzi (bez masek), kawiarnie pękały w szwach, a sklepy były otwarte do wieczora (również w niedzielę). Jedyną "pozostałością" po dwumiesięcznym zamknięciu nas w domach i innych surowych obostrzeniach z powodu pandemii Covid-19* były preparaty do dezynfekcji rąk stojące przy wejściu do każdego sklepu. 

Kawiarnia w marinie (jedna z wielu)...

...z takim oto widokiem ♥

Od dwóch tygodni mamy na Cyprze od zera do kilku zachorowań dziennie i wydaje się, że epidemia została tu na razie stłumiona. Dzieci i młodzież chodzą do szkół i wszystko (prawie) wróciło do normy. Czas pokaże, co będzie dalej, po zniesieniu wszystkich zakazów...
Jeżeli chodzi o nasze rodzinne weekendowe spacery, chciałam tylko nadmienić, że były bardzo udane. Mam nadzieję, że moje zdjęcia choć w części oddadzą piękno tegorocznej końcówki maja w Limassolu... Zapraszam Was na blogowy "spacer"!

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

CYPRYJSKA WIELKANOC W CZASIE PANDEMII

Jest cypryjska Wielkanoc, 20 kwietnia, poniedziałek. Ostatnio pogoda jest cudowna, słoneczna, letnia, 26-28 stopni w cieniu. Kościoły są zamknięte dla wiernych, a uroczyste liturgie można obejrzeć w telewizji. Zakazane są wizyty i świąteczne spotkania. Nadal możemy opuszczać dom tylko raz dziennie po wysłaniu SMS-a i uzyskaniu zgody (o obostrzeniach związanych z pandemią pisałam m.in. TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ). W zeszłym tygodniu przeprowadzono 26 tysięcy testów na obecność koronawirusa wśród osób, które nie mogą pracować zdalnie (w tym 6 tysięcy badań wśród pracowników szpitali - lekarzy, pielęgniarek, ale też sekretarek, sprzątaczek itd., i okazało się, że zakażonych jest tylko 6 osób związanych z państwową służbą zdrowia). Surowe przepisy utrudniają nam normalne funkcjonowanie, ale z drugiej strony dzięki nim na Covid-19 zmarło na razie kilkanaście osób. Podobno od maja powoli będziemy mieć coraz więcej swobód (np. będzie można wyjść z domu dwa razy dziennie). Zobaczymy... Myślę, że w obecnej sytuacji najbardziej ucierpią osoby pracujące w turystyce. Dla nich zapowiada się chudy sezon, chudy rok...

Wczoraj poszliśmy na spacer (wybraliśmy opcję ćwiczenia fizyczne). Mieszkamy blisko morza i postanowiliśmy się tam przejść. Na ostatnim nadmorskim spacerze byłam chyba z miesiąc temu. Na ulicach było prawie pusto, ale nad samym morzem spotkaliśmy sporo spacerujących i gimnastykujących się. Uważam, że przy ładnej pogodzie spacer, bieganie itp. - z zachowaniem odpowiedniego dystansu, rzecz jasna - sprzyja poprawie nastroju, wzmocnieniu kondycji i odporności, w przeciwieństwie do siedzenia w domu lub pod domem. 


Znajomy widok, "znajome" koty...

czwartek, 9 kwietnia 2020

CYPR W CZASIE PANDEMII (cd.)

O pandemii na Cyprze pisałam już TUTAJ i TUTAJOd ponad tygodnia mamy jeszcze więcej obostrzeń. Z domu można wyjść tylko raz dziennie i przed wyjściem trzeba wysłać SMS-a, w którym podajemy powód/ cel wyjścia (jest osiem opcji do wyboru i wpisuje się odpowiedni numer, a następnie czeka na pozwolenie). Jedynie osoby udające się do pracy lub wychodzące z psami na spacer mogą częściej opuszczać dom. Wszędzie można się natknąć na patrole policyjne, które sprawdzają telefony, dokumenty (mnie raz nawet spisali) i jeszcze dociekliwie dopytują o cel wyjścia. Z Japonii sprowadzono lek o nazwie Avigan, który jest podobno bardzo skuteczny w leczeniu zakażeń koronawirusem. Bez problemu można też kupić maski. W pobliskim supermarkecie parę dni temu kupiłam kilka opakowań masek (po 5 maseczek w opakowaniu, koszt jednej paczuszki: 3,50 euro). 


piątek, 27 marca 2020

OGRANICZENIA, ZAKAZY, FORMULARZE - CYPR A PANDEMIA

Od mojego poprzedniego wpisu (LINK TUTAJ!) minęło trochę czasu. 
Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem na Cyprze potwierdzono 9 marca i od tego momentu życie mieszkańców wyspy z dnia na dzień zaczęło się zmieniać w błyskawicznym tempie. Zmieniać na gorsze, rzecz jasna. 

W pierwszym tygodniu dało się odczuć przede wszystkim panikę i tłok w sklepach, w których zabrakło głównie płynów i chusteczek do dezynfekcji. Resztę produktów systematycznie uzupełniano, więc nie było problemów z zakupem jedzenia czy papieru toaletowego, nie straszył też raczej widok pustych półek w supermarketach*. W piątek, 13 marca, zamknięto szkoły i dotąd na sto procent nie wiemy, kiedy je otworzą. Nauka odbywa się przez internet. W weekend (14-15 marca) kawiarnie i restauracje były jeszcze otwarte, choć niewielu było tam klientów. Następny tydzień upłynął mieszkańcom wyspy na liczeniu kolejnych przypadków zakażenia koronawirusem, gromadzeniu zapasów na ewentualną kwarantannę i dostosowywaniu się do nowych ograniczeń oraz przepisów. Wiele osób zaczęło nosić maski i jednorazowe rękawiczki. Apelowano do ludzi, by pozostawali w domach. Zamknięto kawiarnie i restauracje, kina i teatry, a potem większość sklepów. 


Moja ulubiona nadmorska kawiarnia Enaerios też jest zamknięta...

Na szczęście cały czas czynne są apteki i sklepy spożywcze. Przed wejściem do sklepu trzeba teraz zdezynfekować ręce i/lub założyć rękawiczki. Rękawiczki i środki do dezynfekcji są za darmo, dozowniki są wystawione przed sklepami oraz przy kasach i każdy z nich korzysta. W tym tygodniu (w środę, o godz. 18:00) w życie weszły nowe obostrzenia. Przed wyjściem z domu należy wypełnić formularz, w którym trzeba wpisać swoje dane, czas, w którym opuszczamy dom oraz dokładny powód wyjścia. Można też poinformować o wyjściu SMS-em. Policja kontroluje przechodniów i bez tego formularza (lub wysłanego SMS-a) można mieć poważne kłopoty (takie jak grzywna w wysokości 150 euro, a nawet areszt). 

sobota, 14 marca 2020

CYPR W CZASIE PANDEMII

Urodziłam się i dorastałam w czasach, gdy w medycynie królowały szczepionki i antybiotyki, a o wielkich epidemiach dziesiątkujących ludzkość czytało się w książkach. Wydawało się, że współczesna nauka potrafi ujarzmić wszelkie zarazki. Potem zaczęły pojawiać się nowe wirusy. Dobrze pamiętam panikę wywołaną przez AIDS, ptasią i świńską grypę (gdy wybuchła ta ostatnia, właśnie byłam w ciąży i bardzo się bałam o siebie i o dziecko). Niepokoiły informacje o wirusie Ebola i SARS. Jednak nigdy nie doszło do takiej sytuacji jak ta z ostatnich dni i tygodni. To, co się dzieje na świecie w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 przypomina bardziej jakiś katastroficzny film niż naszą dotychczasową rzeczywistość. 

Tak coś czułam, że ten poprzedni weekend będzie ostatnim spokojnym i normalnym weekendem* przed dotarciem zarazy na naszą wyspę. I nie myliłam się, niestety. Na Cyprze pierwsze przypadki zachorowań na koronawirusa zdiagnozowano na początku tego tygodnia, w poniedziałek.

Od wtorku ludzie robią wielkie zapasy na czas pandemii, panują chaos i dezinformacja, a w powietrzu - oprócz wirusów - wisi wielki lęk.

Od piątku odwołano zajęcia we wszystkich szkołach. Prawdopodobnie przerwa w nauce potrwa aż do ferii wielkanocnych. Dziś o północy zostaną zamknięte granice dla turystów, a studiującym za granicą zaleca się, by na razie nie wracali. Na chwilę obecną jest 26 chorych w części greckiej oraz 5 (4 niemieckich turystów i cypryjski Turek) w strefie okupowanej.

Dziś była cicha, smutna sobota, choć pogodę mieliśmy przecudowną. Miasto opustoszało, ludzie pozamykali się w domach. Poszłam nad morze. Po drodze mijałam nielicznych przechodniów. Nawet nadmorskie kawiarenki i restauracje świeciły pustkami. I tylko kojący błękit wody i nieba, snujące się beztrosko śliczne koty oraz kwitnące wiosenne kwiaty odciągały moją uwagę od tej dziwnej, nietypowej scenerii, kierując myśli w inne - nieco weselsze obszary. Podczas spaceru zrobiłam parę zdjęć:


sobota, 21 września 2019

WRZEŚNIOWE POPOŁUDNIE NA STARÓWCE

Mamy już 21 września, a upały nadal nie ustępują. W Limassolu temperatury w cieniu wciąż przekraczają 30 stopni. Z jednej strony to męczące, a z drugiej - przynajmniej pogoda jest stabilna i wiadomo, na co się codziennie przygotować i w co się ubrać.

Dziś po obiedzie wybraliśmy się na spacer. Odwiedziliśmy okolice średniowiecznego zamku i stary port. Oto zdjęcia z tego spaceru. Mam nadzieję, że Wam się spodobają...
Sobotnie popołudnie na starówce w Limassolu...

wtorek, 30 kwietnia 2019

ŚWIĄTECZNE MIGAWKI

Drugi dzień świąt. Po wielkanocnej liturgii w kościele św. Katarzyny udaliśmy się na nadmorski spacer. :)

Ostatni tydzień przyniósł nam dużo słońca. Dni są już naprawdę bardzo ciepłe. W świątecznym tygodniu miałam więcej czasu na spacery i robienie zdjęć. Oto one: 


Stary port w Limassolu...


niedziela, 13 stycznia 2019

ŚLICZNE KOTY I ZIMOWE WIDOKI

Po kilku słonecznych, dość ciepłych dniach przyszła chłodna niedziela. Późnym popołudniem postanowiliśmy ciepło się ubrać i pójść nad morze. Podczas długiego spaceru znów udało mi się zrobić parę zdjęć. Właśnie po raz kolejny zastanawiałam się, czy nie znudziły Wam się już wpisy o moim codziennym życiu i czy w ogóle warto je tworzyć, ale... za moment pomyślałam, że te koty i nadmorskie widoki, które dziś sfotografowałam, jednak zasługują na to, by je tu pokazać. 


Bohater dzisiejszej sesji zdjęciowej :))

sobota, 5 stycznia 2019

DESZCZE, BURZE, TORNADO, TRZĘSIENIA ZIEMI...

Czasem słońce, czasem deszcz... :)
Przed zimowymi wakacjami na Cyprze często pytacie mnie na Facebooku, jaka tu może być pogoda. Wiele razy pisałam już o tym, czego spodziewać się na wyspie zimą, na co się przygotować i jakie ubrania warto spakować do walizki. Może zdarzyć się tak, że przez cały pobyt (lub przez większość urlopu) będziecie mieć dużo słońca, ale... może też być deszczowo, wietrznie, chłodno. Nawet jeśli prognozy pogody są dobre, to jakaś odzież przeciwdeszczowa i para porządnych butów zawsze powinny znaleźć się w bagażu - na wszelki wypadek.

Po raz pierwszy przyleciałam na Cypr na przełomie grudnia i stycznia 2006/07 roku. Mój pobyt na wyspie trwał prawie dwa tygodnie i pogoda była cudowna. Było ciepło i słonecznie. Nie spadła ani jedna kropla deszczu...

wtorek, 1 stycznia 2019

NOWY ROK

Nowy Rok przyniósł nam burzę z piorunami, która dość skutecznie zagłuszała fajerwerki. Po pokrojeniu i rozdaniu wasilopity okazało się, że tym razem szczęśliwą monetę znalazł w swoim kawałku mój syn. W nocy Święty Bazyli położył pod choinką prezenty, które rozpakowaliśmy rano. Po południu poszliśmy do rodziny na świąteczny obiad. Rodzinna impreza przeciągnęła się prawie do wieczora. Gdy wracaliśmy do domu, powiało chłodem. Po raz pierwszy od wielu lat zrezygnowaliśmy z noworocznego spaceru. Zaszyliśmy się w domowym zaciszu i spędzamy czas przy choince, słuchając kolęd i oglądając ulubione filmy. Właśnie jemy deser:  makowiec, ciasto Świętego Bazylego, orzechy włoskie i inne smakołyki. (Jeszcze dziś sobie pofolguję, ale od jutra wracam do zdrowej diety!) 
wasilopita

Kochani, życzę Wam przede wszystkim dużo zdrowia i sił na ten kolejny rok. Niech spełniają się Wasze marzenia, niech otaczają Was ludzie, których lubicie, kochacie i cenicie. Szczęśliwego Nowego Roku! 🎅🎄

środa, 25 października 2017

PIERWSZA JESIENNA ULEWA...

...bębniła dziś od rana o żaluzje, budząc mnie ze snu. Zwykle pierwsze deszcze nadchodzą tu w momencie, gdy wlokące się miesiącami upały zdają się nie mieć końca. Obfite opady trwają trzy dni i po nich następuje ochłodzenie, ale dziś po południu nagle i nieoczekiwanie z nieba poznikały wszystkie chmury, nawet te najmniejsze. Wyjrzało słońce. Najpierw zrobiło się ciepło, parno, duszno, a potem trochę powiało...

Deszcz, słońce i tęcza... Widok na Limassol. :)
Bardzo gorący październik przemknął błyskawicznie. Dużo się u mnie działo i dzieje – zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. Brakło mi czasu na blogowe wpisy...