AdSense

poniedziałek, 25 września 2017

NA CZWARTEJ WYSTAWIE CYPRYJSKICH PRODUKTÓW I USŁUG


Coraz bliżej październik, ale upały nie odpuszczają. W każdy weekend słoneczna pogoda przyciąga nad wodę rzesze ludzi. Wczoraj po południu postanowiliśmy wybrać się na spacer nadmorską promenadą, a potem zajść do mariny, gdzie w Centrum Kulturalnym Trakasola odbywała się Wystawa Cypryjskich Produktów i Usług. Wstęp na imprezę był bezpłatny.


Chodziliśmy pomiędzy licznymi stoiskami. Jedzenie, przyprawy, kosmetyki, napoje, biżuteria, wyroby rzemieślnicze i artystyczne – od ilości produktów mogło się zakręcić w głowie. Tu pokazywali pszczoły, a tam można było skosztować pieczonego kurczaka. Sok z granatu smakował wyśmienicie, kusiły liczne wypieki, desery i miód, a wystawcy jeszcze zachęcali, by próbować i próbować... Po jednej stronie stragan z komboloi*, a po drugiej – ikony. Na stoisku z kosmetykami sprzedawczyni wtarła mi w dłoń krem z naturalnych produktów. „Jest przecena – może warto się na niego skusić?...” – pomyślałam. 

poniedziałek, 18 września 2017

WYCIECZKA DO LARNAKI Z... "PRZYGODAMI"


- A co byś powiedziała na wycieczkę do Larnaki? – pyta Giorgos, mój mąż. „Hm... Dawno tam nie byliśmy, więc może to dobry pomysł?” – myślę. Jest sobota, 16 września, godzina dziewiąta rano... Na autobus o 11:30 nie udaje nam się wyszykować, więc postanawiamy pojechać po czternastej. Zjadamy obiad (zupę pomidorową z ryżem i kawałakmi kurczaka), a ja upieram się, żeby przed wyjazdem pobrać gotówkę z bankomatu.

Jedziemy samochodem w okolice przystanku autobusowego. Samochód zostawiamy na parkingu i w upale, pod wiatą niezbyt chroniącą przed słońcem, czekamy na autobus, który przyjeżdża o 14:20. Kupujemy bilety u kierowcy. Bilet w obie strony dla dorosłego kosztuje 7 euro, a dla dziecka – 4 euro. W sumie płacimy 18 euro. Podróż trwa około godziny. Wysiadamy na nadmorskiej promenadzie w Larnace, a mój mąż upewnia się, gdzie zatrzyma się powrotny autobus. „O siódmej w tym samym miejscu” – mówi kierowca. Nieopodal przystanku jest port, nieco dalej scena, na której trwają próby do śródziemnomorskiego Festiwalu Tańców Ludowych. 


poniedziałek, 11 września 2017

W CYPRYJSKIEJ SZKOLE

Parę dni temu, 7 września, do szkół wrócili gimnazjaliści i licealiści, a dziś nowy rok szkolny rozpoczęli uczniowie szkół podstawowych. W szkole mojego synka przebiegało ono tak jak w poprzednich latach, z tą różnicą, że tym razem powitanie dzieci i rodziców odbyło się w sali gimnastycznej zamiast na dziedzińcu. Najpierw wszyscy odmówili „Ojcze nasz”, a następnie przemawiali dyrektor i dyrektorka szkoły, po czym na wielkim ekranie pojawił się minister oświaty i również wygłosił przemówienie. W sali zrobiło się gorąco, duszno i ludzie zaczęli spoglądać w górę, tam, gdzie zamontowane są klimatyzatory. Niestety, dziś nie działały. Następnie dzieci udały się na lekcje, trwające jak zwykle do 13:05. I znów ruszyła szkolna machina!

Zerówka, sześć klas szkoły podstawowej (podzielonych na dwa etapy – stąd dwóch dyrektorów), trzy lata gimnazjum i trzy lata liceum – oto droga wiodąca do średniego wykształcenia. 

Mój syn jest już w trzeciej klasie. Niedługo skończy osiem lat... Jak ten czas pędzi!

piątek, 1 września 2017

UCHWYCIĆ PRZEMIJAJĄCĄ CHWILĘ... (26.08.2017)

Fotka z mojego Instagrama :))
Sobotnie słoneczne popołudnie, nadmorski deptak. Biegamy pod palmami i robimy zdjęcia. Rozglądam się wokół, chłonę zapachy, barwy i smaki... Dostrzegam obrazy godne zatrzymania w kadrze, obrazy, które za parę sekund przeminą i znikną... Wycieczkowy statek płynie blisko brzegu. Raz wpływa w słońce, a raz w cień rzucany przez nadmorskie budynki... Promenadą ciągnie barwny wesoły pochód z trzema młodymi grajkami na czele. Są oni ubrani w tradycyjne cypryjskie stroje, a korowód, który wiodą, to państwo młodzi i ich weselni goście... Na nadmorskim placu zabaw gwarno. Jakiś trzylatek biega po śliskim i stromym dachu zabawkowej lokomotywy. Boże, gdzie są jego rodzice?! Przecież ten malec w każdej chwili może spaść! Kręcę krótkie ujęcia. Potem je zmontuję, a filmik opublikuję w YouTube oraz na blogu. Może ktoś zechce obejrzeć Cypr moimi oczami?...  

piątek, 25 sierpnia 2017

PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĘTA WINA (2017)

Niedawno byliśmy w miejskim parku, by sprawdzić, jak przebiegają przygotowania do tegorocznego Festiwalu Wina i przy okazji nakręcić filmik na YouTube.
Festiwale Wina odbywają się w Limassolu od 1961 roku. 
Także tym razem - jak co roku - będzie się można dobrze zabawić!



Będą degustacje trunków i jedzenia, będzie udeptywanie w tańcu winogron w olbrzymiej kadzi, będzie pyszne jedzenie, będą śpiewy i muzyka, będą stragany z różnościami, a w miejskim amfiteatrze odbędą się liczne koncerty i przedstawienia teatralne. Najmłodszych uczestników Święta Wina rozbawi teatrzyk cieni, Karangiozis. Cóż, Dionizos, starożytny bóg wina, z pewnością nie pogardziłby taką imprezą! 

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

CYPRYJSKIE DIALEKTY

Językami urzędowymi na Cyprze są grecki i turecki. Jednak mieszkańcy wyspy na co dzień mówią dialektami.

Słownik cypryjskich dialektów (greckiego i tureckiego)

Osoby wybierające się na wyspę Afrodyty, zwłaszcza te, które chcą tu zamieszkać na dłużej, często zadają mi kilka - powtarzających się - pytań:

·         Czy łatwo osłuchać się z cypryjskim dialektem*, znając (w różnym stopniu) język grecki lub nie znając go w ogóle?
·         Czy trzeba znać dialekt i posługiwać się nim, by poradzić sobie w kontaktach – osobistych, zawodowych – na wyspie?
·         Czy trudno nauczyć się języka greckiego?
·         Czy trzeba znać język grecki, by dać sobie radę na Cyprze?

wtorek, 1 sierpnia 2017

CO WARTO PRZYWIEŹĆ SOBIE Z CYPRU?

Koronki z Lefkary, alkohol, a może pamiątkowe magnesy na lodówkę? Co warto przywieźć z urlopu na Cyprze?... Takie pytania zadają mi co jakiś czas zarówno czytelnicy bloga, jak i znajomi, którzy się tu wybierają.



Na wstępie napiszę o tym, czego w moim odczuciu nie opłaca się tu kupować: wszystkiego, co można nabyć w naszej ojczyźnie. Dlaczego? Bo na Cyprze prawie wszystko jest znacznie droższe niż w Polsce.