piątek, 30 grudnia 2016

ZIMA W LIMASSOLU

O urokach cypryjskiej zimy, która moim zdaniem jest najpiękniejszym czasem w ciągu cypryjskiego roku, pisałam już wiele razy, m.in. tu i tu. Mimo to postanowiłam jeszcze raz podzielić się z Wami moimi zimowymi zdjęciami. Morze, plaża, port, palmy, pomarańcze, słońce, kawiarnie, restauracje, imprezy - oto mój grudniowy fotograficzny misz masz:

plaża w Limassolu :) 

piątek, 23 grudnia 2016

GIERMASOGEIA W GRUDNIU (21.12.2016)

Nasz busik ♥
Giermasogeia to gmina należąca do Limassolu. Zapraszam Was na fotograficzną wycieczkę! 

poniedziałek, 19 grudnia 2016

TAHINOPITA - POSTNY PRZYSMAK

W ciągu ostatnich tygodni ulice Limassolu zapełniły się bożonarodzeniowymi ozdobami, a sklepy spożywcze i cukiernie – świątecznymi słodyczami. Pomiędzy nimi zobaczyć można przysmaki oznaczone napisami „nistisimo”. Są to postne potrawy (nistia – post; nistisimo – postne). O cypryjskich postnych pokarmach (postnych, ale często wysokokalorycznych, ciężkostrawnych i... bardzo smacznych) pisałam kiedyś tutaj, a dziś chcę Wam napomknąć o smakołyku zwanym tahinopitą, chętnie tu spożywanym w czasie adwentu (i nie tylko). W skład tego słodkiego ciasta wchodzą m.in.: mąka, cukier, drożdże (lub proszek do pieczenia), sól, cynamon i tahini, czyli pasta sezamowa. Oczywiście, przepisy na tahinopitę (w tym składniki, z których jest przygotowywana) mogą się od siebie różnić. Tahinopita prezentuje się tak:


piątek, 2 grudnia 2016

TRZY DESZCZOWE DNI...

...szybko minęły i znów wyjrzało słońce. Miniony tydzień wypełniony był różnymi zajęciami i umilony przedświątecznymi zakupami oraz przyjacielskimi spotkaniami w ciepłych, jasnych kawiarnianych wnętrzach. Niby nic ważnego się nie działo, ale czas upływał mi przyjemnie. Przed nami cypryjska Barbórka i mikołajki. Mój syn dostał swój pierwszy kalendarz adwentowy i niecierpliwie odlicza dni do Bożego Narodzenia. My również... 
Poniżej - migawki z ostatnich dni:

Na trzy dni niebo nad miastem zasnuło się ciężkimi deszczowymi chmurami...

sobota, 26 listopada 2016

CZEKAJĄC NA ŚWIĘTEGO BAZYLEGO

W centrum miasta jesteśmy tuż przed piętnastą, bo teściowa twierdziła, że święty Bazyli pojawi się tam właśnie o trzeciej po południu. Tymczasem miasteczko świętego Bazylego otoczone jest ogrodzeniem, a wejścia pilnują ochroniarze.
- Wie pan, kiedy zapalą choinkę? - pyta jednego z nich mój mąż.
- Nie wiem - odpowiada mężczyzna.
- Chyba o szóstej - informuje nas jego kolega.


niedziela, 20 listopada 2016

O MNIE W "WHO IS WHO" :)

Trzy lata temu w lokalnej gazecie Głos Limassolu ukazały się dwie notki o mnie. Dziś w tej samej gazecie, w dziale WHO IS WHO, pojawił się kolejny artykuł, w którym mowa o mnie i o moich dwóch książkach. Postanowiłam odnotować to na blogu.



sobota, 19 listopada 2016

LISTOPAD - CZAS NA ZMIANY

Podczas gdy wiele osób cierpi na listopadową chandrę, ja cieszę się jesienią i to wcale nie dlatego, że mieszkam na słonecznym cypryjskim wybrzeżu. Jesień od zawsze była dla mnie radosnym czasem powrotu do pracy i nauki, czasem podejmowania nowych wyzwań i decyzji, czasem zmian - małych i wielkich... O tej porze roku mam zazwyczaj najwięcej energii i pomysłów. Mam wtedy chęć na spacery, zakupy i spotkania z przyjaciółmi. A nawet jeśli na dworze jest bardzo deszczowo, zimno, szaro i ponuro, miłe towarzystwo, ciekawa książka, kubek gorącej kawy, dobry film lub kolorowe ubrania skutecznie poprawiają mi humor.

Poniżej: migawki z ostatnich dni.

Listopad - idealny czas na zwiedzanie, spacery, spotkania z przyjaciółmi i inne przyjemności...

poniedziałek, 14 listopada 2016

NA MUZYCZNEJ UCZCIE

Chór Aris (czyli: Ares) przed występem...
Wbrew moim wcześniejszym przewidywaniom deszczowa pora jeszcze nie nadeszła. Mamy ciepły, słoneczny listopad. Dobrze, że chociaż pogoda dopisuje, bo inne sprawy mają się nie najlepiej. Sporo poważnych problemów znów przysporzyły mi moje zwichrowane kręgi szyjne. Właśnie dostałam od lekarza i fizjoterapeutki kolejny bezwzględny zakaz siedzenia przy laptopie. A ja co robię?... Igram z losem i właśnie piszę post. Jednak nie wstawiałam tu nic od dwóch tygodni, a wydarzenie, o którym za moment napomknę, jest warte odnotowania na blogu.

Parę dni temu mój mąż dostał od znajomych dwa zaproszenia do Teatru Rialto na koncert. I tak oto wczoraj wieczorem mieliśmy wielką przyjemność wysłuchać przepięknych śpiewów chóralnych podczas ostatniego dnia V Europejskiego Festiwalu Chóralnego w Limassolu. Najpierw pod kierownictwem Solona Kladasa wystąpił cypryjski chór Aris (podobno najlepszy chór na Cyprze), odśpiewując pieśni po grecku, łacinie i angielsku. Następnie, ku radości mojej i mojego męża (który – jak wielokrotnie wspominałam – jest bardzo związany z Polską, gdzie studiował i pracował przez 16 lat), na scenie pojawił się polski chór Hejnał Mazańcowice. Chórzyści, pod batutą Pana Krzysztofa Przemyka, są laureatami wielu nagród. Zdobyli m.in. trzecie miejsce na festiwalu Vratislavia Sacra (Wrocław, 2011), trzecie miejsce na festiwalu Cantio Lodziensis (Łódź, 2011), a także inne nagrody i wyróżnienia w Polsce oraz za granicą. Chór istnieje od 1946 roku i może się poszczycić bogatym, różnorodnym repertuarem. Niemcy, Austria, Czechy, Węgry, Słowacja, Ukraina, Litwa, Rosja, Włochy i Grecja – to kraje, w których ów chór występował. Teraz przyszedł czas na zaprezentowanie się na Cyprze. Widownia nagradzała każdy utwór wykonany przez Hejnał Mazańcowice gromkimi brawami. 

poniedziałek, 31 października 2016

O ŚMIERCI, O HALLOWEEN I O CYPRYJSKICH ZADUSZKACH

Śmierć - wielka tajemnica, wielka zagadka... Od tysiącleci człowiek próbuje tę zagadkę rozwikłać, ale pytania pozostają bez odpowiedzi, a hipotezy - bez potwierdzenia. Pomóc może wiara w życie po życiu, słuchanie relacji tych, którzy przeżyli śmierć kliniczną i pielęgnowanie w sobie nadziei na to, że coś jest po tamtej stronie. Bez względu na to, czy będziemy bać się śmierci, czy będziemy odsuwać myśl o niej, czy też będziemy sobie z niej kpić - ona i tak stanie się naszym udziałem. Przedstawiciele różnych kultur i religii na różne sposoby oswajają się ze śmiercią. I każdy sposób wydaje mi się dobry, o ile nie wiąże się z jakimiś niebezpiecznymi, krzywdzącymi innych obrzędami.

Na cypryjskim cmentarzu...

poniedziałek, 24 października 2016

BARDZO CIEPŁY PAŹDZIERNIK

Dziś od rana na Facebooku wpadło mi w oko moje zdjęcie sprzed roku. Ciepły, ale deszczowy wieczór spędzałam wtedy na spacerze w mieście. Dzięki facebookowym "wspomnieniom"* po raz kolejny uświadomiłam sobie, że tegoroczny październik jest bardzo słoneczny, upalny i suchy. Na ostatni weekend zapowiadano opady, ale prognoza pogody kompletnie się nie sprawdziła. Może to i dobrze?...