poniedziałek, 1 czerwca 2020

OSTATNI MAJOWY WEEKEND...

...upłynął nam na nadmorskich spacerach. Przez miasto przetaczały się tłumy ludzi (bez masek), kawiarnie pękały w szwach, a sklepy były otwarte do wieczora (również w niedzielę). Jedyną "pozostałością" po dwumiesięcznym zamknięciu nas w domach i innych surowych obostrzeniach z powodu pandemii Covid-19* były preparaty do dezynfekcji rąk stojące przy wejściu do każdego sklepu. 

Kawiarnia w marinie (jedna z wielu)...

...z takim oto widokiem ♥

Od dwóch tygodni mamy na Cyprze od zera do kilku zachorowań dziennie i wydaje się, że epidemia została tu na razie stłumiona. Dzieci i młodzież chodzą do szkół i wszystko (prawie) wróciło do normy. Czas pokaże, co będzie dalej, po zniesieniu wszystkich zakazów...
Jeżeli chodzi o nasze rodzinne weekendowe spacery, chciałam tylko nadmienić, że były bardzo udane. Mam nadzieję, że moje zdjęcia choć w części oddadzą piękno tegorocznej końcówki maja w Limassolu... Zapraszam Was na blogowy "spacer"!

niedziela, 31 maja 2020

KLASZTOR KYKKOS I KLASZTOR TROODITISSA

W zeszły weekend wybrałam się w góry. Odbyłam wycieczkę śladami prezydenta Makariosa III. O tej wyjątkowej postaci przeczytacie w moich książkach. Zdjęć i informacji zdobytych podczas wyprawy było tak wiele, że postanowiłam je podzielić na dwie części i tak oto dziś publikuję tu ciąg dalszy poprzedniego wpisu

Wejście do klasztoru Kykkos.
 
Tego dnia pogoda była słoneczna, a droga - bardzo kręta. Co jakiś czas zatrzymywaliśmy się. Raz - by podziwiać górski strumień i wypoczywające w cieniu drzew koty, innym razem - by w wysoko położonym punkcie widokowym delektować się cudnymi kolorami, zapachami i przestrzenią.

sobota, 23 maja 2020

ODWIEDZIŁAM GROBOWIEC MAKARIOSA III (KYKKOS - CZĘŚĆ 1)

Dziś na naszej wyspie po raz pierwszy nie odnotowano przypadków zachorowań na Covid-19*, a ja - po raz pierwszy od 8 marca** - wybrałam się na wycieczkę. Tym razem celem mojej podróży były cypryjskie góry, w których m.in. odwiedziłam miejsce wiecznego spoczynku arcybiskupa Makariosa III - pierwszego prezydenta Cypru.

Przed grobowcem Makariosa III (w ręku trzymam moją trzecią książkę, w której poświęciłam temu bohaterowi osobny rozdział)...

...i pod  jego olbrzymim posągiem, który dawniej stał pod pałacem arcybiskupim w Nikozji (o przenosinach pomnika także pisałam w książce Moje słoneczne cypryjskie zapiski).

piątek, 15 maja 2020

GORĄCY MAJ I MOJE URODZINY

Z jednej strony plaża i morze, z drugiej - hotele, restauracje i wieżowce, a pośrodku - deptak. Jest upał, 33 stopnie w cieniu. W niedzielę ma być 38 stopni. Idę tak sobie beztrosko tym deptakiem w letniej sukience i sandałkach na wysokim obcasie, i... czuję, że jestem szczęśliwa. 
Dziś są moje urodziny. Skończyłam 49 lat i cieszę się, że - mimo różnych przeciwności losu - udało mi się dobrnąć do tego momentu mojego życia. 
Na dzisiejszym spacerze... 

Rozglądam się wokół i raduje mnie widok morza, nieba, kolorowych kwiatów, spacerujących ludzi... 

niedziela, 3 maja 2020

10 LAT NA WYSPIE AFRODYTY!

Maj to dla mnie miesiąc różnych ważnych rocznic - wesołych i smutnych. Dziesięć lat temu przeprowadziliśmy się na wyspę. Przez ten czas wiele się wydarzyło. Kiedyś planowałam długi rocznicowy wpis, ale teraz jakoś nie mam nastroju na wspomnienia i podsumowania. Zerkam na półkę, na której stoją moje książki - w nich oraz na tym blogu dokładnie spisywałam najważniejsze sprawy związane z moim pobytem na Cyprze. Dziś nic nie przychodzi mi do głowy. Zatem napomknę tylko, że - pomimo różnych przeciwności losu - nauczyłam się tu wielu rzeczy, zrealizowałam dużo ciekawych projektów i jestem z tego bardzo zadowolona.   
Dziś nad morzem... Jak widać, niektórzy nie przejmują się koronawirusem, nie trzymają dystansu i spotykają się ze znajomymi...

Po dwóch miesiącach pełnych ograniczeń, obaw i lęku przed koronawirusem (o pandemii Covid-19 na Cyprze pisałam TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ) nadszedł ciepły, słoneczny maj i życie mieszkańców wyspy powoli ma wracać do normy. Wydaje się, że zarazę udało się opanować. Od jutra mają być otwarte m.in. sklepy z odzieżą i obuwiem, co mnie cieszy, bo mój syn w ciągu kilku ostatnich tygodni wyrósł ze wszystkich spodni i są na niego za krótkie. Od poniedziałku będziemy też mogli opuszczać domy trzy razy dziennie. Dziś udaliśmy się na krótki spacer... 

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

CYPRYJSKA WIELKANOC W CZASIE PANDEMII

Jest cypryjska Wielkanoc, 20 kwietnia, poniedziałek. Ostatnio pogoda jest cudowna, słoneczna, letnia, 26-28 stopni w cieniu. Kościoły są zamknięte dla wiernych, a uroczyste liturgie można obejrzeć w telewizji. Zakazane są wizyty i świąteczne spotkania. Nadal możemy opuszczać dom tylko raz dziennie po wysłaniu SMS-a i uzyskaniu zgody (o obostrzeniach związanych z pandemią pisałam m.in. TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ). W zeszłym tygodniu przeprowadzono 26 tysięcy testów na obecność koronawirusa wśród osób, które nie mogą pracować zdalnie (w tym 6 tysięcy badań wśród pracowników szpitali - lekarzy, pielęgniarek, ale też sekretarek, sprzątaczek itd., i okazało się, że zakażonych jest tylko 6 osób związanych z państwową służbą zdrowia). Surowe przepisy utrudniają nam normalne funkcjonowanie, ale z drugiej strony dzięki nim na Covid-19 zmarło na razie kilkanaście osób. Podobno od maja powoli będziemy mieć coraz więcej swobód (np. będzie można wyjść z domu dwa razy dziennie). Zobaczymy... Myślę, że w obecnej sytuacji najbardziej ucierpią osoby pracujące w turystyce. Dla nich zapowiada się chudy sezon, chudy rok...

Wczoraj poszliśmy na spacer (wybraliśmy opcję ćwiczenia fizyczne). Mieszkamy blisko morza i postanowiliśmy się tam przejść. Na ostatnim nadmorskim spacerze byłam chyba z miesiąc temu. Na ulicach było prawie pusto, ale nad samym morzem spotkaliśmy sporo spacerujących i gimnastykujących się. Uważam, że przy ładnej pogodzie spacer, bieganie itp. - z zachowaniem odpowiedniego dystansu, rzecz jasna - sprzyja poprawie nastroju, wzmocnieniu kondycji i odporności, w przeciwieństwie do siedzenia w domu lub pod domem. 


Znajomy widok, "znajome" koty...

sobota, 11 kwietnia 2020

WIELKANOCNE ŻYCZENIA (2020)

W końcu zapadła decyzja co do obchodów Wielkanocy na Cyprze (o propozycji przeniesienia Wielkanocy na koniec maja wspominałam TUTAJ) i będziemy ją jednak celebrować w normalnym terminie - za tydzień, 19-20 kwietnia. Może to i lepiej, bo nie jest pewne, czy do maja pandemia ustanie. Te święta wszyscy spędzą w domach, w wąskim rodzinnym gronie, bo wizyty i wyjścia do kościoła są zakazane. Na czas świąt w pustych kościołach będą się odbywać liturgie, a wierni będą mogli obejrzeć transmisje z mszy m.in. w telewizji. 

Kochani, życzę Wam (i sobie samej) zdrowych, spokojnych, pogodnych Świąt, dużo sił i cierpliwości, by przetrwać pandemię oraz szybkiego powrotu do normalności! 🐣🐥🐇
Limassol - zdjęcie z mojego archiwum :)

czwartek, 9 kwietnia 2020

CYPR W CZASIE PANDEMII (cd.)

O pandemii na Cyprze pisałam już TUTAJ i TUTAJOd ponad tygodnia mamy jeszcze więcej obostrzeń. Z domu można wyjść tylko raz dziennie i przed wyjściem trzeba wysłać SMS-a, w którym podajemy powód/ cel wyjścia (jest osiem opcji do wyboru i wpisuje się odpowiedni numer, a następnie czeka na pozwolenie). Jedynie osoby udające się do pracy lub wychodzące z psami na spacer mogą częściej opuszczać dom. Wszędzie można się natknąć na patrole policyjne, które sprawdzają telefony, dokumenty (mnie raz nawet spisali) i jeszcze dociekliwie dopytują o cel wyjścia. Z Japonii sprowadzono lek o nazwie Avigan, który jest podobno bardzo skuteczny w leczeniu zakażeń koronawirusem. Bez problemu można też kupić maski. W pobliskim supermarkecie parę dni temu kupiłam kilka opakowań masek (po 5 maseczek w opakowaniu, koszt jednej paczuszki: 3,50 euro). 


piątek, 27 marca 2020

OGRANICZENIA, ZAKAZY, FORMULARZE - CYPR A PANDEMIA

Od mojego poprzedniego wpisu (LINK TUTAJ!) minęło trochę czasu. 
Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem na Cyprze potwierdzono 9 marca i od tego momentu życie mieszkańców wyspy z dnia na dzień zaczęło się zmieniać w błyskawicznym tempie. Zmieniać na gorsze, rzecz jasna. 
Teraz z domu wychodzę wyposażona w maskę i obowiązkowy formularz, o którym przeczytacie poniżej.

sobota, 14 marca 2020

CYPR W CZASIE PANDEMII

Urodziłam się i dorastałam w czasach, gdy w medycynie królowały szczepionki i antybiotyki, a o wielkich epidemiach dziesiątkujących ludzkość czytało się w książkach. Wydawało się, że współczesna nauka potrafi ujarzmić wszelkie zarazki. Potem zaczęły pojawiać się nowe wirusy. Dobrze pamiętam panikę wywołaną przez AIDS, ptasią i świńską grypę (gdy wybuchła ta ostatnia, właśnie byłam w ciąży i bardzo się bałam o siebie i o dziecko). Niepokoiły informacje o wirusie Ebola i SARS. Jednak nigdy nie doszło do takiej sytuacji jak ta z ostatnich dni i tygodni. To, co się dzieje na świecie w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 przypomina bardziej jakiś katastroficzny film niż naszą dotychczasową rzeczywistość. 

Tak coś czułam, że ten poprzedni weekend będzie ostatnim spokojnym i normalnym weekendem* przed dotarciem zarazy na naszą wyspę. I nie myliłam się, niestety. Na Cyprze pierwsze przypadki zachorowań na koronawirusa zdiagnozowano na początku tego tygodnia, w poniedziałek.

Od wtorku ludzie robią wielkie zapasy na czas pandemii, panują chaos i dezinformacja, a w powietrzu - oprócz wirusów - wisi wielki lęk.

Od piątku odwołano zajęcia we wszystkich szkołach. Prawdopodobnie przerwa w nauce potrwa aż do ferii wielkanocnych. Dziś o północy zostaną zamknięte granice dla turystów, a studiującym za granicą zaleca się, by na razie nie wracali. Na chwilę obecną jest 26 chorych w części greckiej oraz 5 (4 niemieckich turystów i cypryjski Turek) w strefie okupowanej.

Dziś była cicha, smutna sobota, choć pogodę mieliśmy przecudowną. Miasto opustoszało, ludzie pozamykali się w domach. Poszłam nad morze. Po drodze mijałam nielicznych przechodniów. Nawet nadmorskie kawiarenki i restauracje świeciły pustkami. I tylko kojący błękit wody i nieba, snujące się beztrosko śliczne koty oraz kwitnące wiosenne kwiaty odciągały moją uwagę od tej dziwnej, nietypowej scenerii, kierując myśli w inne - nieco weselsze obszary. Podczas spaceru zrobiłam parę zdjęć: