Dziś na Cyprze jest Palmowa Niedziela, za tydzień - Wielkanoc. Od jutra do 9 maja na wyspie znów będą obowiązywać surowe obostrzenia - m.in. jedno wyjście na dzień (oprócz wyjść do pracy i na szczepienie przeciwko Covid-19), zamknięte teatry, kina, restauracje, kawiarnie itd. W ten weekend mieszkańcy wyspy łapczywie korzystali z ostatnich chwil swobody. My również staraliśmy się codziennie wyjść na długi spacer i nacieszyć oczy pięknymi nadmorskimi widokami oraz barwnymi wielkanocnymi dekoracjami, które pojawiły się na ulicach Limassolu. Z dala omijaliśmy kawiarnie, restauracje i większe skupiska ludzi. W czasie spacerów zrobiłam trochę zdjęć - tak na zapas. Oto one:
Dziś na Cyprze mamy wolne i celebrujemy grecki Dzień Niepodległości. 25 marca 1821 roku doszło do wybuchu greckiego powstania przeciwko tureckim zaborcom, w wyniku którego - po 400 latach niewoli - Grecja odzyskała niepodległość. Od tych wydarzeń minęło już dwieście lat!
Limassol, plaża Dasoudi dziś po południu, przelot cypryjskich wojskowych helikopterów z okazji dwusetnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Grecję!🚁🚁🚁
Na cypryjskim wybrzeżu bardzo łatwo przeoczyć nadejście wiosny. Dlaczego? Bo - jak już chyba wiecie z mojego bloga - tutaj nawet w styczniu i lutym kwitną kwiaty, jest zielono, często świeci słońce, a na drzewach dojrzewają owoce cytrusowe. Jednak na przełomie lutego i marca pojawiają się pewne gatunki kwiatów zapowiadające nadejście wiosny. O tych subtelnych zwiastunach najpiękniejszej pory roku przeczytacie TUTAJ, a ja Wam tymczasem pokażę, co zobaczyłam na dzisiejszym spacerze. Słońce, morze, wiosenne kwiaty i owoce cytrusowe - oto migawki z mojej wiosennej przechadzki...
Dziś na Cyprze mieliśmy dzień wolny od pracy. Celebrowaliśmy Czysty Poniedziałek, rozpoczynający czterdziestodniowy post (poprzedzający Wielkanoc). To święto Cypryjczycy spędzają w rodzinnym gronie. Najpierw spotykają się na posiłku.
Następnie cypryjskie rodziny wychodzą z domów (w Limassolu udają się nad morze), by puszczać kolorowe latawce.
Dziś - jak w każdy Czysty Poniedziałek - biegałam z latawcem :))
Kochani, na portalu Onet Podróże właśnie ukazał się wywiad ze mną. Opowiadam w nim m.in. o życiu na Cyprze oraz o różnych ciekawostkach związanych z wyspą Afrodyty i jej mieszkańcami.
Wywiad przeczytacie TUTAJ! Serdecznie Was zachęcam do lektury! 🙂
Czy Cypryjczycy obchodzą
walentynki? To zależy. Tego dnia wiele osób świętuje, bawi się, randkuje...
KOCHAM CIĘ to po grecku: Σ’ΑΓΑΠΩ
(s’aghapo), ale cypryjski Grek powie:
ΑΓΑΠΩΣΕ(aghapo se)*. ZAKOCHAĆ SIĘ to po grecku ΕΡΩΤΕΥΟΜΑΙ
(erotewome), MIŁOŚĆ – Η
ΑΓΑΠΗ (i aghapi), Ο
ΕΡΩΤΑΣ (o erotas), a WALENTYNKI - Η ΜΕΡΑ ΤΟΥ ΑΓΙΟΥ ΒΑΛΕΝΤΙΝΟΥ (i mera tu aju Walentinu). 💓💓💓
Wiele
greckich i cypryjskich piosenek opowiada o miłości nieszczęśliwej,
niespełnionej, o zdradzie lub samotności. Często jest w nich też mowa o wielkim
uczuciu, przysłaniającym cały świat i o zatracaniu się w nim.
A ja
szukałam na dziś czegoś dla zwyczajnej pary – takiej jaką tworzymy my: ja i mój
mąż. I znalazłam utwór zespołu Trifono, którego fragment pozwoliłam
sobie przetłumaczyć:
Miłość żyje w drobiazgach,
w rzeczach prostych, w rzeczach,
które nie mają wielkiego znaczenia...
Wieczorny spacer z psem, poszukiwanie kluczy, spotkanie ze
wspólnymi przyjaciółmi, picie kawy i nakrywanie do stołu, oglądanie ulubionego
filmu i masowanie pleców przed snem – to wszystko drobiazgi, skrawki dnia,
okruchy zwyczajności, z których składa się życie. Gdy robimy to wszystko z
miłością, zwykłe czynności nabierają piękna, wartości, niezwykłości, a uczucie
rośnie, potężnieje... O tym właśnie śpiewa zespół Trifono.
Życzę Wam wszystkim pięknego dnia! ♥♥♥
*tak się mówi w cypryjskim
dialekcie (o różnicach pomiędzy językiem greckim a cypryjskim dialektem pisałam
m.in. TUTAJ!)
W tym roku "zimowa" pogoda na naszym wybrzeżu wyjątkowo nas rozpieszcza. Przez większość dni było słonecznie i ciepło, padało rzadko (głównie w drugiej połowie stycznia). W tym samym czasie w górach Troodos spadła gruba warstwa śniegu. Niestety, z powodu pandemii i lockdownu mieszkańcy wyspy nie mogą w pełni rozkoszować się urokami tegorocznej zimy.
Możemy wychodzić tylko dwa razy dziennie, po wysłaniu odpowiedniego SMS-a i uzyskaniu pozwolenia. Dziś postanowiłam wykorzystać jedno wyjście na długi nadmorski spacer (o zasadach wychodzenia z domu w czasie lockdownu na Cyprze pisałam m.in. TUTAJ!).
Tyle słońca w całym mieście... - nuciłam radośnie w myślach, patrząc na skąpane w słońcu ulice, lśniącą wodę, ludzi, którzy wylegli z domów, by pospacerować, pobiegać, pojeździć na rowerze, popływać w morzu, przysiąść na ławce lub na murku i przy akompaniamencie cichutko szumiących fal poczytać książkę...
A oto moja fotograficzna relacja z dzisiejszej przechadzki:
Tyle słońca w całym mieście... - nuciłam dziś sobie radośnie.