O tym, jak bardzo podobają mi się cypryjskie góry, pisałam na blogu i w książkach wiele razy (m.in. TUTAJ! ). Są tam miejsca, do których lubię co jakiś czas powracać i pobyt w nich nigdy nie jest nudny. Ta przestrzeń, ta zieleń, to czyste, ożywcze powietrze, ta cudowna cisza, zakłócana jedynie szmerem strumienia, szelestem liści i świergotem ptaków - to jest coś, czego bardzo mi brakuje na hałaśliwym wybrzeżu, a co znajduję właśnie w górach.
Dziś rano wybrałam się z rodziną i znajomymi do Platres. Mieliśmy w planach dojście do wodospadu Millomeri* (gdzie ostatnio byłam chyba 4 lata temu).
Dziś rano wybrałam się z rodziną i znajomymi do Platres. Mieliśmy w planach dojście do wodospadu Millomeri* (gdzie ostatnio byłam chyba 4 lata temu).










.jpg)